Olej kokosowy rafinowany a zawartość tłuszczów nasyconych. Zarówno olej kokosowy rafinowany, jak i nierafinowany, zawierają dużą ilość nasyconych kwasów tłuszczowych – jest ich aż 92%. Tylko 8% to korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe nienasycone. W związku z tym część organizacji zdrowotnych (np. Następnie dodaj trochę ciepłej wody do proszku, aby uzyskać gęstą papkę, a następnie umieść ją w szczelnie zamkniętym pojemniku i pozostaw do lodówki na 24 godziny. Po 24 godzinach wyjmij papkę i wymieszaj ją z olejem kokosowym w stosunku 1:1. Masę możesz zaaplikować na skórę, a po kilku godzinach spłukać letnią wodą. Jeżeli w ciąży masz kłopoty ze spaniem, użyj kremu na opuchnięte powieki. Ale nie takiego z drogerii! Zastąp go olejem kokosowym. Wklep pod oczy tak, jak zrobiłabyś ze zwykłym kremem pod oczy. 7. Maseczka na włosy. W ciąży wiele kobiet narzeka na osłabione i przesuszone włosy. Książki kucharskie masc z kasztanów z olejem kokosowym - masc z kasztanów z olejem kokosowym (10) 2 przepisy . niezalogowany . Książka kucharska. Maść z płynny olej kokosowy może się trochę zabrudzić, więc Dr Green zaleca najpierw zamrożenie oleju. Następnie wrzuć ćwierć wielkości zimnego oleju do pochwy tuż przed seksem, w ten sam sposób, w jaki kupisz lubrykant. Olej można zamrozić w oryginalnym pojemniku, ale Dr., Zielony sugeruje użycie Tac skinny ice cube przeznaczonych do makalah hormat dan patuh kepada orang tua dan guru. Olejowanie skóry zbiera wiele poztywnych recenzji na urodowych blogach i forach internetowych. Oleje do ciała robią furorę i nic w tym dziwnego. Łyżka oleju dziennie – tyle potrzeba skórze, by wesprzeć ją w codziennej walce z rozstępami. Jak prawidłowo stosować oleje do ciała podczas ciąży i które olejki sprawdzą się najlepiej? Oleje do skóry w ciąży są stosowane od wieków. Drogocenne – bo tłoczone ręcznie z nasion, liści i łodyg roślin – oleje wcierane były w skórę już w starożytności. W niektórych kulturach i krajach, jak choćby w Indiach czy w Egipcie, ich używanie było oznaką wysokiego statusu społecznego, w innych, np. w Maroku, służyło wyłącznie upiększaniu. Wraz z rozwojem nowoczesnej kosmetologii oleje na kilkadziesiąt lat zeszły do kosmetycznego podziemia. Dziś kobiety odkrywają je na nowo, bo wchłaniają się one lepiej niż woski czy naturalne masła, a w dodatku zawierają cenne składniki aktywne. Olejowanie skóry zbiera wiele pozytywnych recenzji na urodowych blogach i forach internetowych. W odróżnieniu od bliźniaczego zabiegu, jakim jest olejowanie włosów, nie wymaga też specjalnych przygotowań ani ścisłego przestrzegania wielu określonych zasad. Daje za to spektakularne efekty – regularnie i prawidłowo używane oleje do skóry w ciąży jest w stanie znacząco poprawić stan skóry i ujędrnić ją, dzięki czemu w czasie ciąży będzie ona lepiej reagować. Spis treściOleje do skóry w ciąży - co to jest?Olejek na rozstępy w ciąży - jaki wybrać?Masaż olejami - kiedy zacząć?Sam olej do skóry w ciąży to za małoNajlepsze oleje do ciała dla ciężarnej Oleje do skóry w ciąży - co to jest? Najprościej mówiąc, oleje i olejki do skóry w ciąży służą do natłuszczania ciała za pomocą czystych olejów naturalnych – pojedynczych lub ich mieszanek. Najlepiej tłoczonych na zimno, bo wtedy zachowują wszystkie swoje cenne właściwości. Takie oleje do skóry w ciąży są często określane „czystą esencją pielęgnacyjną”, bo zawierają wszystko, co w roślinach najlepsze, między innymi witaminy (w tym wit. E i z grupy B, kwas foliowy), sole mineralne (w tym wapń, miedź, potas, fosfor) czy nienasycone kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-9. Pod względem chemicznym oleje roślinne są emolientami, dzięki którym możliwe jest utrzymanie odpowiedniej warstwy lipidowej naskórka. Ich struktura jest bardzo podobna do tych naturalnie wytwarzanych przez skórę, dzięki czemu są skuteczniejsze niż emolienty produkowane sztucznie w laboratoriach z różnych składników (np. parafina czy gliceryna). Pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry, wygładzają ją, chronią przed zbytnią utratą wody, ujędrniają i wzmacniają, mają też zdolność regulacji procesów metabolicznych zachodzących w komórkach. Czytaj również: 15 zasad pielęgnacji w ciąży - jak dbać o skórę? Kremy na rozstępy w ciąży - 13 skutecznych kremów na rozstępy Olejek na rozstępy w ciąży - jaki wybrać? W trakcie ciąży również można korzystać z dobrodziejstw olejowania. Można olejować dowolne partie ciała, ale tego zabiegu najbardziej potrzebują brzuszek i piersi, bo na nich najszybciej tworzą się rozstępy. By zacząć, wystarczy olej naturalny – jeden lub kilka (mieszając je w identycznych proporcjach, można z nich stworzyć własną, unikatową kompozycję). Można też wybrać jeden olej bazowy i dodawać do niego po kilka porcji innego oleju lub olejów o pożądanych właściwościach (spis poszczególnych znajdziesz poniżej). Można wreszcie – i jest to najłatwiejsze rozwiązanie – skorzystać z gotowych mieszanek, dostępnych w aptekach lub sklepach zielarskich. Najlepsze są te przeznaczone dla kobiet w ciąży lub te na problemy, jakie mogą się pojawić w tym okresie – takie jak choćby nadmierna skłonność do rozstępów. OLIWKA TO NIE OLEJ! Jako zabieg olejowania często traktowane jest nacieranie skóry oliwką dla niemowląt. To jednak zupełnie inny zabieg – ze względu na to, że w składzie oliwek są oleje mineralne, uzyskiwane z pochodnych ropy naftowej. Mają one inne właściwości niż oleje naturalne i nawilżają skórę na innej zasadzie – ich cząsteczki nie wnikają w skórę, lecz tworzą na niej nieprzepuszczalny film, który chroni ją przed utratą wody. Masaż olejami - kiedy zacząć? Nacieranie skóry olejami można zacząć w dowolnym momencie ciąży. Ale by zdążyły one zadziałać na tyle, by ujędrnić skórę i tym samym zapobiec powstawaniu rozstępów, warto te zabiegi rozpocząć jak najwcześniej, nawet w pierwszych tygodniach ciąży. Olej nakładamy na skórę systematycznie, przynajmniej raz dziennie (można częściej). To bardzo wydajny produkt, dlatego na jedną aplikację na brzuszek, piersi, biodra, uda i pośladki zazwyczaj wystarcza porcja 10 ml oleju (czyli jedna łyżka stołowa) – nieco więcej, jeśli brzuszek jest duży. Ze względu na płynną konsystencję najwygodniej jest najpierw nalać niewielką porcję oleju w zagłębienie dłoni, rozmasować i dopiero wtedy nałożyć na skórę (nalewany bezpośrednio na brzuszek od razu z niego spłynie). Wyjątkiem jest olej kokosowy, który jest gęsty i dopóki się go nie rozgrzeje, rozsmarowuje się jak krem. Podobnie jak krem przeciw rozstępom, olej należy wmasowywać okrężnymi ruchami, przez dłuższą chwilę, zaczynając od dołu i kierując się ku górze (ten ruch pobudza mikrokrążenie krwi i limfy). Najlepiej robić to bezpośrednio po kąpieli lub prysznicu, bo rozgrzana skóra lepiej wchłonie olej i wszystkie jego cenne składniki. Idealnie, jeśli będzie jeszcze nieco wilgotna, bo tę wilgoć właśnie naskórek dodatkowo zaabsorbuje dzięki emoliencyjnym właściwościom oleju. Sam olej do skóry w ciąży to za mało Stosując oleje na skórę brzucha czy piersi, nie rezygnuj jednak z balsamu do ciała. Aby skóra była w dobrej kondycji i po kilkakrotnym nałożeniu oleju nie zaczęła się przesuszać, ważne, by dostarczać jej również składników z grupy humektantów, takich jak choćby kwas hialuronowy, mocznik czy aminokwasy (które są w zwykłych kremach przeciw rozstępom, ale nie ma ich w olejach). W odróżnieniu od emolientów, które ograniczają utratę wody, humektanty wiążą ją w naskórku – choć różnica jest subtelna, to jednak ich brak może się niekorzystnie odbić na skórze. Najlepsze oleje do ciała dla ciężarnej Nie każdy olej ma właściwości sprawdzające się w trakcie ciąży. Oto oleje zalecane do ujędrnienia skóry i zapobiegania rozstępom. Z kiełków pszenicy - swoje działanie uelastyczniające zawdzięcza dużej zawartości lecytyny i witaminy E, które uelastyczniają skórę i działają antyrodnikowo, zapobiegając degeneracji włókien kolagenu i elastyny. Arganowy - przyspiesza metabolizm komórkowy i odnowę włókien kolagenu i elastyny, a te właściwości zawdzięcza dużej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych. Ze słodkich migdałów - ujędrnia skórę za sprawą protein, soli mineralnych, witamin E, B i D, a także kwasów: linolowego i oleinowego. Z rośliny Inca Inchi - wnika dużo głębiej niż wszystkie inne oleje, dostarczając skórze wrażliwej witamin i nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Dzięki temu skutecznie regeneruje włókna kolagenu i wzmacnia je. Z orzechów macadamia - blisko 85 proc. jego składu to kwasy tłuszczowe, zaś niemal 20 proc. to trójglicerydy kwasu palmitynowego o silnych właściwościach antyutleniających i chroniących błonę komórkową. Ma również właściwości antycellulitowe, dlatego warto nim olejować nie tylko brzuszek czy piersi, lecz również uda. Z opuncji figowej -w 90 proc. jego skład stanowią niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, zawiera też aktywną formę witaminy E (gamma-tokoferol) oraz witaminy i minerały, w tym cynk i żelazo. Ujędrnia, a dodatkowo łagodzi napięcie i obrzęki, dlatego zalecany jest zwłaszcza do olejowania wrażliwej i bardzo delikatnej skóry biustu. Kokosowy - jest źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych, kwasu laurynowego, a także witamin C, E i z grupy B, potasu, wapnia, magnezu, cynku i żelaza. Znakomicie ujędrnia, a przy tym nawilża. Sprawdzi się zwłaszcza w sytuacji, gdy skóra na brzuszku swędzi i jest przesuszona. Czytaj również: Kremy naturalne: 10 kremów naturalnych do twarzy, które działają cuda Jak zmienia się cera i skóra ciała w ciąży? Uroda dojrzałej mamy - jak dbać o skórę w ciąży po 35 roku życia Kiedy dowiadujemy się, że jesteśmy w ciąży, w pierwszej chwili ogarnia nas euforia i trwa ona właściwie przez całe 8-9 miesięcy z różnym natężeniem. Jednak kiedy emocje lekko opadną, zaczynamy myśleć o tym jakie zmiany zajdą w naszym ciele. Wiele z nas obawia się skoku wagi, rozciągnięcia skóry i rozstępów. Czy jest jakiś sprawdzony sposób na rozstępy w ciąży? Sposób na rozstępy w ciąży Niestety muszę Was zmartwić. Najważniejszym czynnikiem, który ma wpływ na powstanie rozstępów są geny. Jeśli mamy tendencje do ich powstawania, to smarowanie drogimi kremami nie będzie gwarancją, że rozstępy się nie pojawią. Ta teoria nie jest wyssana z palca – potwierdził to lekarz prowadzący wykład w szkole rodzenia, do której chodzę. Jednak, jeśli nawet Wasze mamy miały rozstępy w ciąży, nie załamujcie się, bo może się okazać, że akurat tego genu Wam nie przekazały. Ja mam identyczną skórę jak moja mama i bardzo cieszy mnie fakt, że nie miała rozstępów, mimo, że urodziła 4 kilowego kloca – czyli mnie :). Mimo wszystko, smaruję się regularnie. Kiedy tego nie robię skóra na brzuchu jest nieprzyjemnie napięta i swędzi. Dlatego nawet jeśli spodziewacie się, że rozstępy i tak się pojawią, smarujcie swoje ciało, bo może okazać się, że dzięki temu będą mniejsze lub będzie ich znacznie mniej. Czym się smaruję? Palmers Cocoa Butter Body Lotion for Stretch Marks – używam go od około 12 tygodnia ciąży. Mój brzuch dopiero zaczął rosnąć około 5-6 miesiąca ciąży, a badania kremów najczęśćiej robi się na kobietach w II trymestrze ciąży więc wolałam poczekać. Kiedy szukałam informacji na jego temat w Internecie, okazało się, że ma dobre opinie, dlatego go wybrałam. Kosztuje około 20-30 złotych za 250ml. Pierwsze kremy kupowałam przez internet, ale w Rossmanie też są dostępne i to w dobrych cenach. Jeśli chodzi o zapach to jak dla mnie jest rewelacyjny – pachnie kakao. Ale jeśli macie mdłości może on spowodować nieprzyjemne doznania. Olej kokosowy – najlepszy kosmetyk. Używam go tylko do brzucha i piersi na noc (przy okazji korzysta także skóra wokół oczu, którą smaruję resztkami pozostałymi na dłoniach). Nie dość, że pięknie pachnie, to wspaniale odżywia i nawilża skórę. Więcej na ten temat wspaniałego wpływu oleju kokosowego nie tylko na skórę, ale na cały organizm, znajdziecie TUTAJ. Oliwka Johnsons Baby w żelu – jej używam tylko po dłuższej kąpieli i goleniu nóg (swoją drogą w 33 tygodniu jest coraz trudniej i płakać mi się chce, kiedy nadchodzi pora golenia :)). Smaruję nią wtedy mokre ciało, szczególnie zwracając uwagę na miejsca występowania rozstępów. Jak się smaruję? Brzuch, piersi, uda i pośladki – zaczynam od brzucha i piersi (smaruję je olejem kokosowym wieczorem i Palmersem rano), potem uda i pośladki (tylko Palmersem). Połączenie oleju kokosowego i Palmersa powoduje, że pachnę jak Bounty :). Tak przy okazji, przepis na jego zdrowszą wersję znajdziecie TUTAJ. Podczas nakładania kremu wykonuję okrężne ruchy, żeby krem lepiej się wchłonął. Uważajcie na zbyt częste masowanie brzucha, szczególnie jeśli grozi Wam wcześniejszy poród. W szpitalu dowiedziałam się, że głaskanie brzuszka może spowodować skurcze. Najlepiej potwierdźcie to u swojego lekarza. Moje odczucia Skóra jest zdecydowanie mniej napięta, można to zauważyć zwłaszcza wtedy, kiedy swędzi mnie brzuch i smaruję go dodatkowo w ciągu dnia. Jak do tej pory nie mam żadnych rozstępów, skóra nie schodzi, nie mam też żadnych podrażnień na brzuchu. Po porodzie dodam aktualizację i potwierdzę czy moje metody były skuteczne, bo może okazać się, że na samym końcu pojawią się rozstępy, jak to się często zdarza. Czy warto kupować drogie kremy? Uważam, że jest to zbędny wydatek. Kremy na rozstępy z niższej półki, a nawet zwykłe mocno nawilżające balsamy do ciała sprawdzą się równie dobrze. Przecież w całym tym smarowaniu chodzi o to, żeby skóra była nawilżona i elastyczna. Dużo ważniejsza od ceny kremu jest nasza systematyczność. Jeśli będziemy smarować się 2 razy dziennie, naprawdę możemy ulżyć naszej rozciągniętej skórze. Czy dieta ma znaczenie? Okazuje się, że dieta może mieć znaczny wpływ na powstawanie i gojenie się rozstępów. Odpowiednie odżywienie skóry od środka może spowodować, że będzie ona bardziej elastyczna, co za tym idzie mniej podatna na pękanie. Zatem co jeść i pić? To już temat na kolejny wpis, a póki co, pijcie dużo wody, bo dzięki temu nawadniacie nie tylko organizm, ale również skórę. Teraz Wasza kolej. Napiszcie jak to u Was było/jest z rozstępami. Jaki jest Wasz sposób na rozstępy w ciąży?Stosowałyście/stosujecie specjalne kremy? Jakie są Wasze wrażenia? Jeśli ten post okazał się dla Ciebie wartościowy, proszę podziel się swoją opinią w komentarzu, daj łapkę w górę (Facebook) lub kliknij w serduszko (Instagram). Podobne wpisy Właściwości oleju kokosowego 10 zastosowań oleju kokosowego Olej lniany, kokosowy, rzepakowy - jaki będzie najlepszy dla kobiet w ciąży? Olej lniany to bogactwo składników odżywczych, olej kokosowy ma właściwości antybakteryjne, rzepakowy wpływa na utrzymanie właściwego poziomu cholesterolu. Warto wiedzieć, które oleje są najzdrowsze i zapewnić im stałe miejsce w menu ciężarnej. Dobrze dobrane dostarczą organizmowi wielu cennych składników. Tłuszcze są ważnym składnikiem diety, także ciążowej, i nie warto ich unikać tylko z obawy o dodatkowe kilogramy. Biorą one udział w procesach podziału komórek, wpływają pozytywnie na pracę mózgu mamy oraz na rozwój mózgu dziecka, a przede wszystkim – są energetycznym paliwem dla organizmu. Zapewniają także prawidłowe przyswajanie i transport ważnych witamin: A, D, E oraz K. Zbyt mała ilość tłuszczów w diecie może więc skutkować niedoborem tych witamin, a nawet zaburzać gospodarkę hormonalną organizmu. Choć wydaje się to zaskakujące, dzięki zawartości steroli roślinnych oleje wpływają na utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi. Są też cenne ze względu na zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Czytaj: Dieta w ciąży, czyli odżywianie ciężarnej pod lupą Spis treści: Zalety kwasów tłuszczowych Wybieraj oleje nierafinowane Tłuszcze do smażenia Olej kokosowy Olej lniany Olej rzepakowy Olej słonecznikowy Oliwa z oliwek Olej z czarnuszki Olej z ostropestu Zalety kwasów tłuszczowych Nienasycone kwasy tłuszczowe mają zbawienny wpływ na zdrowie. Obniżają poziom cholesterolu, regulują ilość tłuszczu trzewnego, który gromadzi się wokół ważnych narządów wewnętrznych, rozszerzają naczynia tętnicze i redukują nadciśnienie, dzięki czemu zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób serca i układu krążenia. Zapobiegają też depresji (w tym poporodowej) i nowotworom (hamują rozwój komórek rakowych). Brak odpowiedniej ilości kwasów omega w diecie powoduje skłonność do stanów zapalnych skóry, obniża odporność, sprzyja alergii i egzemie. Nienasycone kwasy tłuszczowe są niezwykle ważne w czasie ciąży: w ciągu tych dziewięciu miesięcy zapotrzebowanie organizmu na te substancje wzrasta aż o 50 proc. To dlatego, że są niezbędne do rozwoju płodu. Maluszek potrzebuje np. kwasów dokozaheksaenowego (DHA) i alfa-linolenowego (ALA) do prawidłowego rozwoju mózgu, układu nerwowego inarządu wzroku. Badania pokazują, że dzieci, które mają niski ich poziom, mają też niższy poziom inteligencji. Warto więc zapewnić olejom stałe miejsce w swoim menu: dodając je do sałatek, warzywnych koktajli, robiąc na ich bazie dressingi, a także stosując je do smażenia. Co prawda kobiety w ciąży powinny ograniczyć spożycie smażonych potraw, jednak nie oznacza to, że przez dziewięć miesięcy nie wolno ci zjeść niczego smażonego. Jeśli wybierzesz odpowiedni tłuszcz i nie przesadzisz z jego ilością, nie wpłynie to negatywnie na twoje zdrowie. Czytaj: Co jeść w ciąży? Czy trzeba spożywać tłuszcze? Wybieraj oleje nierafinowane Nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) nie są wytwarzane przez ludzki organizm, dlatego powinny być dostarczane z pokarmem. Poza tłustymi rybami morskimi źródłem NNKT są dobrej jakości nierafinowane oleje roślinne – najzdrowsza grupa tłuszczów. Mają tylko jedną, zasadniczą wadę: nie zaleca się ich do smażenia. Można je dodawać do sałatek i innych dań na zimno, ale pod wpływem działania wysokiej temperatury tracą swoje prozdrowotne właściwości: zawarte w nich cenne wielonienasycone kwasy tłuszczowe przekształcają się bowiem w związki rakotwórcze. Czytaj: Dieta w ciąży: co jeść, by nie przytyć nadmiernie w ciąży Tłuszcze do smażenia Co więc wybrać do smażenia? Najlepsze będą do tego produkty, które zawierają głównie tłuszcze nasycone – mają one wysoki punkt dymienia i nie rozkładają się tak szybko w wysokiej temperaturze. Mogą to być tłuszcze pochodzenia zwierzęcego lub rafinowane oleje roślinne. Jednak i tu tkwi pewien szkopuł: przetworzone tłuszcze zwierzęce nie są zalecane przez dietetyków, a proces rafinacji olejów może powodować zmniejszenie zawartości niektórych cennych składników odżywczych i spowodować, że w ich składzie pojawią się szkodliwe izomery trans. Na szczęście z tej kłopotliwej sytuacji można łatwo wybrnąć: do smażenia najlepiej wybierać oleje roślinne z tłoczenia na ciepło (zwłaszcza rzepakowy), a do sałatek – oleje nierafinowane, tłoczone na zimno. Czytaj: Dieta w ciąży: tygodniowy jadłospis na 1 trymestr ciąży Produkty zakazane w ciąży: zobacz, czego nie wolno ci jeść W składzie nierafinowanego oleju palmowego znajduje się wiele cennych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Niestety, zwykle w żywności występuje on w postaci przetworzonej, utwardzonej, która jest szkodliwa dla zdrowia. Unikać należy też utwardzanych margaryn roślinnych – są one odpowiedzialne za osłabienie odporności, wzrost poziomu złego cholesterolu, zwiększają ryzyko raka i cukrzycy, przenikają do płodu i mleka mamy. Olej kokosowy Dobry do: smażenia, koktajli, deserów O jego szerokim zastosowaniu w kosmetyce pisaliśmy już nieraz – pod tym względem nie ma on sobie równych. W kuchni też całkiem dobrze sobie radzi i zaliczany jest do superżywności. Co prawda obok tłuszczów nienasyconych zawiera także niezbyt zdrowe tłuszcze nasycone, ale to właśnie dzięki ich zawartości nadaje się do smażenia w wysokiej temperaturze. Wadę tę rekompensuje licznymi zaletami: nierafinowany olej kokosowy ma właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze i antyseptyczne, reguluje poziom cukru we krwi, dlatego mogą go stosować diabetycy, kobiety w ciąży oraz osoby na diecie. Jest odpowiedni także dla wegan i wegetarian. Ze względu na swój kokosowy smak idealnie pasuje do deserów i wypieków oraz do potraw kuchni orientalnej, jednak do smażenia lepiej stosować rafinowany olej kokosowy, gdyż ma wyższą temperaturę dymienia. Słyszałaś już o bardzo modnej „kuloodpornej kawie” (bulletproof coffee)? To kawa, która daje podwójnego energetycznego kopniaka – za sprawą dodatku tłuszczu, którym może być właśnie olej kokosowy. Olej lniany Dobry do: sałatek, koktajli Chociaż charakterystyczny smak oleju lnianego może zniechęcać, bogactwo wartościowych składników odżywczych jest mocnym argumentem, aby jednak się do niego przekonać. Ponad połowa zawartych w nim kwasów tłuszczowych to kwasy omega-3, tak bardzo potrzebne w diecie przyszłych mam. Olej ten, tak samo jak siemię lniane, z którego jest tłoczony, działa jak balsam na układ pokarmowy – regeneruje i wzmacnia błony śluzowe jelit – dlatego jego spożycie zalecane jest wspomagając w chorobie wrzodowej oraz przewlekłych stanach zapalnych przewodu pokarmowego. Co ciekawe, badania dowiodły, że regularne spożywanie oleju lnianego może zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka piersi, a także zapobiegać osteoporozie. Jego wadą jest natomiast krótki okres przydatności: należy spożyć go w ciągu 2–3 miesięcy od daty produkcji i 2–3 tygodni od otwarcia butelki, gdyż kwasy tłuszczowe typu omega bardzo szybko się utleniają – są wrażliwe na światło i temperaturę. Przechowuj go więc w ciemnej butelce, najlepiej w lodówce, i stosuj wyłącznie do dań na zimno. >> Nasiona chia w ciąży - czy w czasie ciąży można jeść nasiona szałwii hiszpańskiej? >> Komosa ryżowa - czy warto jeść kaszę quinoa w ciąży? Olej rzepakowy Dobry do: smażenia, pieczenia, dressingów Badania dowiodły, że codzienne spożywanie dwóch łyżek oleju rzepakowego całkowicie pokrywa zapotrzebowanie organizmu na kwas linolenowy (ALA), który jest jednym z bardzo cennych kwasów omega-3. Dzięki temu, a także dzięki zawartości steroli roślinnych, wpływa on na utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi. Olej rzepakowy cechuje także najwyższa wśród popularnych olejów zawartość witaminy K oraz prowitaminy A. Może on być wprowadzany do diety dziecka już po 6. miesiącu życia. Jest bardzo chętnie kupowany ze względu na swój neutralny smak i niską cenę. W kuchni sprawdzi się także dlatego, że ma dość wysoką temperaturę dymienia (205°C), co oznacza, że może być używany do dłuższego (rafinowany) lub krótszego (nierafinowany) smażenia. Nie każdy wie, że rafinowany olej rzepakowy nadaje się także do pieczenia ciast – jako zamiennik roztopionego masła. Przechowuj go jednak z dala od piekarnika czy kuchenki. Choć oleje najlepiej trzymać w szklanych butelkach, a sprzedawane są często w plastikowych, nie powinno się przelewać ich do innego naczynia. Olej słonecznikowy Dobry do: sałatek dressingów Olej słonecznikowy charakteryzuje się wysoką zawartością witaminy E. To także znakomite źródło kwasów omega-6. Niestety, jest ich znacznie więcej (60 proc.) niż cennych kwasów omega-3 (0,5 proc.), dlatego najlepiej używać go na zmianę z tłuszczami o wysokiej zawartości tych ostatnich, pamiętając przy tym, aby nie łączyć ich w jednym posiłku, gdyż jedne przyswajane są kosztem drugich. Do jakich potraw najlepiej używać oleju słonecznikowego? Jak przystało na olej roślinny, będzie on dobrze współgrał z warzywami, ze względu na wspomniany wcześniej udział w procesie przyswajania witamin. Tak więc jedząc sałatkę, dostarczysz organizmowi cennych witamin, ale jeśli do sałatki dodasz wcześniej łyżkę oleju – ich przyswajalność będzie zdecydowanie lepsza. Olej słonecznikowy nie jest natomiast zalecany do smażenia, ponieważ jego punkt dymienia wynosi zaledwie około 100°C. Po otwarciu przechowuj olej w ciemnym, chłodnym miejscu, np. na dolnej półce lodówki (nierafinowany) lub w kuchennej szafce (rafinowany). Oliwa z oliwek Dobra do: sałatek, dressingów, krótkiego smażenia Nie bez powodu Włosi dodają jej do każdego posiłku. Znana jest jako olej najzdrowszy dla serca – dzięki wysokiej zawartości jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, które obniżają poziom złego cholesterolu we krwi. Jeśli chcesz wybrać oliwę najlepszej jakości, szukaj tej pochodzącej właśnie z Włoch, oznaczonej jako extra virgin (z pierwszego tłoczenia), z certyfikatem DOP (Denominazione di Origine Protetta), który oznacza, że dany produkt jest produktem regionalnym, a procesy uprawy i produkcji są ściśle kontrolowane. Oliwa z oliwek ma specyficzny smak, który świetnie komponuje się z daniami kuchni włoskiej, jest dobra do krótkiego smażenia w niższej temperaturze, np. do podsmażania warzyw czy zeszklenia cebuli, a także na zimno, do sałatek. Kupuj oliwę w ciemnych, szklanych butelkach, a po otwarciu przechowuj ją w zacienionym miejscu, na przykład w kuchennej szafce. Olej z czarnuszki Dobry do: sałatek, dressingów Czarnuszka to roślina uprawiana w ciepłej strefie klimatycznej. Z jej nasion uzyskuje się olej, w składzie którego aż 80 proc. tłuszczów to kwasy nienasycone. Wielonienasycone kwasy tłuszczowe z oleju z czarnuszki mają korzystny wpływ na system immunologiczny, łagodzą też dolegliwości żołądkowe (np. grypę żołądkową). W czarnuszce znajdują się również olejki eteryczne, które mają działanie przeciwbólowe oraz przeciwzapalne. Olej z czarnuszki skutecznie leczy infekcje Helicobacter pylori, odpowiedzialne za powstawanie choroby wrzodowej. Olej z ostropestu Dobra do: sałatek, dressingów Ma duże znaczenie w dolegliwościach trawiennych: wpływa pozytywnie na funkcjonowanie wątroby, produkcję żółci i soków trawiennych. Jest bogatym źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, antyutleniaczy i sylimaryny – naturalnego leku na wątrobę. Olej z ostropestu chroni organizm przed negatywnym wpływem silnych leków, antybiotyków czy używek. Wpływa też pozytywnie na przemiany metaboliczne glukozy, przez co zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy ciężarnych. Krem lub olejek na rozstępy w ciąży ma zapobiec powstaniu blizn albo zmniejszyć te, które już są widoczne. Warto smarować świeże rozstępy, bo wtedy szansa na ich usunięcie jest największa. W ciąży możesz używać kremu, balsamu lub olejku na rozstępy nawet na zdrową skórę, by zmniejszyć ryzyko pojawienia się czerwonych blizn. Polecamy najlepsze kosmetyki na rozstępy w ciąży. Krem na rozstępy to w ciąży must-have każdej kobiety. Nadmierne rozciąganie się skóry prowadzi do zerwania sieci włókien kolagenowych tworzących strukturę skórną. W efekcie powstają na ciele sine i czerwone pręgi − rozstępy. Takie ślady pojawiają się u ok. 60 proc. ciężarnych. Jeśli spodziewasz się dziecka i czujesz, że skóra jest napięta lub swędzi, koniecznie zacznij działać! Kremy i maści na rozstępy mają działanie silnie nawilżające. Stosowanie ich na zdrową skórę może zapobiegać powstawaniu blizn! Jeśli jednak masz już świeże rozstępy, możesz je spłycić, wygładzić i sprawić, by były o wiele mniej widoczne. Jaki krem na rozstępy w ciąży kupić? Kremy na świeże rozstępy w ciąży Maści i olejki na rozstępy w ciąży Masaż na rozstępy w ciąży Jaki krem na blizny po rozstępach? Kremy na świeże rozstępy w ciąży Rozstępy, czyli sine i czerwone kreseczki na ciele, najczęściej pojawiają się na brzuchu, biodrach i piersiach, czyli tych częściach ciała, na których skóra w ciąży jest najbardziej napięta. To tym miejscom poświęć najwięcej uwagi. Niektórzy uważają, że skłonność do rozstępów jest genetyczna. Jest w tym wiele prawdy, ale zawsze warto poprawić elastyczność skóry, by skutecznie zapobiec powstaniu rozstępów. Zacznij smarować się kremami na rozstępy, zanim zauważysz pierwsze zmiany, najlepiej po 3. miesiącu ciąży. I obowiązkowo wtedy, gdy masz świeże rozstępy. Ważne! Rozciągająca się w ciąży skóra może swędzieć (to tam zwykle powstają rozstępy). Ale koniecznie zgłoś się do lekarza, jeśli swędzenie obejmuje całe ciało. Lekarz sprawdzi, czy nie jest to objaw cholestazy ciążowej. Nie tylko kremy: maści i olejki na rozstępy w ciąży Do zapobiegania rozstępom przydadzą się specjalne kremy na rozstępy, żele lub olejki. Takie kosmetyki zawierają najczęściej masło kakaowe, witaminę E, kolagen, elastynę i masło Shea. Ostatnio bardzo popularny w walce z rozstępami jest olej kokosowy, który zasługuje na miano superkosmetyku, gdyż ma wiele różnych zastosowań. W składzie kosmetyków na rozstępy w ciąży szukaj także olejków: z jojoby, migdałowego, z zarodków pszennych, oliwy z oliwek. Te substancje zapewnią skórze nawilżenie oraz sprawią, że stanie się ona elastyczna i miękka. Jeśli spodziewasz się dziecka, upewnij się, że kosmetyk jest przeznaczony dla kobiet w ciąży lub mam karmiących. Oprócz kremu na rozstępy: masaż Jeśli chcesz zlikwidować rozstępy powstałe w ciąży, pamiętaj: nawet superkosmetyk to za mało. Bardzo ważnym elementem ujędrniania skóry jest masaż ciała, np. podczas kąpieli pod prysznicem albo tuż po niej. W ciąży pamiętaj, by omijać górną część brzucha, żeby niechcący nie wywołać przedwczesnych skurczów macicy. Możesz masować skórę, wcierając w nią kosmetyk, albo robić to na sucho, posługując się szczotką. Ewentualnie – wykonując masaż punktowy. W takim przypadku dwoma palcami chwytaj skórę i unoś ją lekko kawałek po kawałku, poruszaj i puszczaj. Nie bez znaczenia jest także zdrowa dieta i picie dużej ilości wody! Przydatne gadżety do masażu dostaniesz już za kilkanaście złotych w internecie: Jaki krem na blizny po rozstępach? Jeśli nie udało ci się zapobiec pękaniu skóry i rozstępom w ciąży, nie poddawaj się. Możesz sprawić, by rozstępy były jak najmniej widoczne. Warto wiedzieć, że im później zaczniesz walczyć z rozstępami, tym gorzej, bo blizna będzie coraz bardziej narastać. Rozróżniamy dwie fazy rozstępów: różową (wczesną), gdy kremy bogate w kolagen oraz masaż powinny dać sobie radę z likwidacją problemu, białą (bliznowatą, późną), gdy w miejscu pęknięcia pojawia się tkanka bliznowata. Jedyną metodą zwalczania rozstępów będą wtedy zabiegi i preparaty na blizny. Zobacz także: Ania Lewandowska NIE MA rozstępów po ciąży. Ten sposób działa po 28 dniach. PRZETESTOWANE! Jak zmieni się twoje ciało w II trymestrze ciąży? Masowanie brzucha w ciąży: dozwolone, jeśli omijasz jedno wrażliwe miejsce Nie ważne, czy należysz do tych, które delektują się ciążą, czy wręcz przeciwnie, ale musisz przyznać, że to wyjątkowy czas w życiu kobiety. Specyficzne są też warunki, w których znaleźliśmy się wszyscy teraz. Więc jest to dla Ciebie czas podwójnie wyjątkowy. I tylko od Ciebie zależy jak do tego podejdziesz. Koronawirus w ciąży Wciąż nie wszystko wiadomo o wpływie koronawirusa na ciążę, ale z dostępnych informacji wynika, że nie jest on groźny ani dla matki, ani dla dziecka. I nawet jeśli mama ma wirusa, to dziecko rodzi się zazwyczaj zdrowe. Niedawno miał miejsce taki przypadek w Zgierzu. Jeśli Twoje płuca pracują właściwie to nie masz się czego obawiać. Ryzyko może być nieco większe jeśli masz ciężką astmę, przewlekłą chorobę płuc, chorobę nerek czy zaniżoną odporność. Kwarantanna Wszyscy zalecają teraz kwarantannę. Ma to i swoje dobre strony. Nikt nie będzie Cię dotykał po brzuchu bez pozwolenia. Nie będą Cię męczyć nudnymi pytaniami i zadręczać opowiadaniami o swoich porodach. A poza tym, co tu dużo mówić, oprócz osławionego koronawirusa ominie Cię też szereg innych chorób, na które narażałabyś się chodząc po galerii handlowej i wybierając ciuszki dla maleństwa. Spacery Najgorszy to jest teraz ten problem z wychodzeniem do parku czy do lasu. Pozostaje Ci spacerowanie po ulicy do sklepu i z powrotem. A przynajmniej tylko udawanie, że idziesz do sklepu, bo jednak lepiej, żeby zakupy robił Twój partner, mąż lub niemąż. I na takie spacery to bym jednak wychodziła, oczywiście z dala od ludzi. Kontakt ze świeżym powietrzem i słońcem jest niezbędny dla zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego. A jak już kategorycznie nie możesz wyjść, to przynajmniej siedź na balkonie. Zawsze możesz użyć wyobraźni i znaleźć się w podobnym miejscu Balkoning W mojej pierwszej ciąży pojechałam do Włoch na narty, choć zupełnie nie wiem po co. To było około 10-11 tygodnia ciąży. Stwierdziłam, że dla bezpieczeństwa mojego synka, nie będę jeździć na nartach – skoro przewróciłam się nie raz biegając w lesie tylko na nogach, to na nartach byłoby to więcej niż pewne. W tym czasie przypadło też apogeum moich nudności. Będąc więc w Dolomitach nie mogłam ani delektować się jazdą na nartach, ani pysznym włoskim jedzeniem. Pamiętam, jak siedziałam na balkonie w naszym apartamencie z pięknym widokiem na góry i jedyne co mogłam robić to czytać coś bardzo mało ambitnego na zmianę z układaniem pasjansa na Ipadzie, nic bardziej zaawansowanego nie wchodziło w grę. Zawsze więc, bez względu na to, gdzie jesteś, zostaje Ci balkoning, jako bezpieczna forma korzystania ze świeżego powietrza z zachowaniem zasady społecznej izolacji. Balkoning, jako bezpieczna forma korzystania ze świeżego powietrza z zachowaniem zasady społecznej izolacji Wszystko jest teraz domowe Jakie to śmieszne, że teraz ludzie się na tę społeczną izolację tak nakręcili. Kiedyś, weekend w domu na Insta to był obciach, takich rzeczy się publicznie nie pokazywało. Teraz wszyscy się przechwalają co takiego oryginalnego w domu zrobili. Szczerze mówiąc dla Instagramowych domatorów, do których zdecydowanie się zaliczam, to czas idealny. Moje życie w czasie kwarantanny naprawdę nie uległo jakiejś diametralnej zmianie, siedziałam wcześniej w lesie i dalej siedzę w lesie (mimo, że teraz jest to zakazane, ale cóż zrobić). Jeździłam raz w tygodniu do Lidla i dalej jeżdżę choć teraz w maseczce i rękawiczkach. Tylko nie zajmowałam się na pełen etat dziećmi i nie robiłam domowej edukacji, ale teraz mam próbę jakby to mogło wyglądać, i choć jest momentami trudno (dlaczego dziecko zawsze chce coś na już, a jak mówię tak, za chwilę, to odpowiada, nie – teraz) jest to do ogarnięcia. Pomyślałam sobie – chciałabym móc to kiedyś przetestować. I proszę, mam co chciałam. Teraz jednak pozostaje cały czas ten szkolny rygor, lekcje on-line, które więcej chaosu wprowadzają niż pożytku, zadania domowe – a co teraz nie jest domowe? Nie mówiąc o tym, że dzieci narażone są na promieniowanie WIFI. Choć oczywiście większość normalnych osób nie uważa, żeby było ono szkodliwe, podobnie zresztą jak 5G. Normalne osoby dla wariatów są dziwne i vice versa. Zachowaj spokój i odetnij się od negatywności Co dla Ciebie jest ważne w tym podwójnie wyjątkowym czasie to zachować spokój, odciąć się od wszystkiego co wpędza Cię w zły nastrój, co tworzy negatywne emocje. A więc nie włączaj telewizora i uważaj również na Internet, bo, mimo, że sama wybierasz to co chcesz oglądać i czytać potrafi też być czasem zgubny. Czytaj tylko strony, które znasz (np. mojego bloga), które nie zaskoczą Cię nagle czymś negatywnym. Sprawdzanie codziennej ilości zachorowań i do czego one mogą doprowadzić naprawdę mija się z celem i nie powinno mieć żadnego przełożenia na Twoje samopoczucie. Przecież nikt nigdy wcześniej nie sprawdzał, ile dziś osób umarło na grypę czy na zapalenie płuc. A to się przecież działo i dzieje cały czas. Uważaj również na krążące w sieci teorie spiskowe. Dużo teraz tego wylazło. I sama, przyznam się bez bicia, wciągnęłam się w niektóre. I teraz się muszę z nich wyciągać w sensie takim, że nawet jeśli jest coś w nich z prawdy, to zawsze zaburzają wewnętrzny spokój, który teraz jest kluczowy. Wyciszony umysł, patrzenie sercem, zaufanie swojej intuicji – tego właśnie teraz potrzebujesz. Proste asany to idealne ćwiczenia w ciąży – oczywiście tylko jeśli nie masz żadnych przeciwwskazań I czego jeszcze potrzebujesz? Oprócz dystansu społecznego, częstego mycia rąk i używania rękawiczek, środków dezynfekujących ręce i masek w miejscach publicznych musisz jeszcze zadbać o te trzy rzeczy: 1. Witamina D Jeśli jesteś w ciąży, odpowiedni poziom witaminy D może być jedną z najważniejszych rzeczy, które możesz zrobić dla siebie i swojego dziecka. Brytyjscy naukowcy doszli do wniosku, że kobiety w ciąży powinny zażywać witaminę D, mówiąc, że istnieje „mocny argument” potwierdzający korzyści płynące z witaminy, które obejmują zmniejszenie ryzyka chorób, takich jak hipokalcemia u dzieci i krzywica. Witamina D ma też ogromny wpływ na odporność. Poziom witaminy D czyli 25 (OH) D powinien przekraczać 50 ng/ml, aby chronić Ciebie i Twoje dziecko przed powikłaniami w ciąży, takimi jak przedwczesne porody i stan przedrzucawkowy. Regularnie kontroluj swój poziomy witaminy D podczas ciąży. I oczywiście zawsze przyjmuj witaminę D3 razem z K2, wtedy wapń, którego przyswajanie wspiera witamina D3, trafia do kości, a nie do żył. Reklama Witamina D3+K2 TiB (cholekarcyferol + menachinon-7 K2Vital), bez sztucznych barwników, wypełniaczy, glutenu, laktozy, soi, pszenicy, cukru, konserwantów i GMO. Zapakowana w roślinną kapsułkę i w szklanym słoiczku – do kupienia w BioLoveShop. 2. Zdrowe odżywianie Jedzenie może być lekiem samym w sobie. Odpowiednie pokarmy mogą przyspieszać dochodzenie do zdrowia bądź je opóźniać. Pokarmy wspierające zdrową ciążę to brokuły, awokado, jagody (na czele z jagodami Acai z największą ilością antyoksydantów), nasiona chia oraz łosoś i jajka, jeśli dopuszczasz zwierzęce pokarmy w diecie. Jedz jak najwięcej warzyw i owoców, najlepiej nieprzetworzonych i niezmodyfikowanych genetycznie (idealnie organicznych). Odpowiednie pokarmy wspierają również mikrobiom jelitowy, aby poprawić ogólny stan zdrowia. Objawy wskazujące na brak równowagi flory jelitowej obejmują niestrawność, wzdęcia, zaparcia, biegunkę. Jeśli masz jakąś chorobę przewlekłą jak np. choroby tarczycy, łuszczyca czy alergie, to najprawdopodobniej masz problem z jelitami. Zdrowa dieta ma dużo większy wpływ na zdrowie niż wydaje się przeciętnemu zjadaczowi chleba. Acha i chleb, jeśli już musisz go jeść wybieraj ekologiczny żytni na zakwasie lub najlepiej naucz się piec sama chleb. To bardzo proste. Domowy chleb żytni na zakwasie – bardzo proszę Aby dostarczyć probiotyków spożywaj kiszone produkty i naturalne ekologiczne jogurty. Zadbaj również o zdrowy błonnik, czyli tzw. prebiotyki, które stanowią pokarm dla bakterii jelitowych, błonnik znajdziesz w warzywach, ziarnach i nasionach. Masz teraz trochę więcej czasu? Przeczytaj mojego e-booka „Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?”. Jeśli nurtują Cię pytania: Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe? Jak rozszerzać dietę niemowlęcia? Jakie pokarmy są najważniejsze i najzdrowsze dla dziecka? Jak naturalnie wspierać odporność dziecka? I szukasz zdrowych i prostych przepisów na dania dla dziecka bez mięsa, bez nabiału, bez glutenu i bez cukru, to ta książka jest dla Ciebie Nowy rewolucyjny e-book “Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe?”. To przewodnik, który pokaże Ci jakie drogi wybrać chcąc zdrowo odżywiać dziecko. W e-booku znajdziesz też 47 przepisów na zdrowe potrawy dla dzieci – bez mięsa, bez nabiału, bez glutenu i bez cukru. E-book do kupienia w 3. Witamina C Jedyną prawdziwą obroną przed COVID-19 jest Twój własny układ odpornościowy, który działa najlepiej, gdy jest właściwie odżywiony. Jego działanie możesz jednak usprawnić. Witamina C gdy jest przyjmowana w dużych dawkach wzmacnia układ odpornościowy i zabija patogeny, w tym wirusy. Koreański lekarz, który podaje pacjentom i personelowi szpitala 100 000 IU witaminy D dziennie i od 20 do 24 gramów witaminy C dożylnie informuje, że pacjenci zarażeni wirusem wracają do zdrowia w ciągu kilku dni. Oczywiście nie podawaj sobie witaminy C dożylnie (to musi być specjalny roztwór askorbinianu sodu, idealnie sterylny, w szklanych buteleczkach, które są przystosowane do robienia z nich zastrzyków), ale bierz teraz większe dawki – nawet kilka gramów dziennie. W przypadku pierwszych objawów choroby zastosuj kalibrację witaminą C. Reklama Vitamin C 1000+ z dodatkiem owoców dzikiej róży, aceroli i kwercetyny kupisz w Dobrym źródłem witaminy C są owoce Camu Camu (mają jej 50 razy więcej niż pomarańcze), acerola, czarna porzeczka, owoce dzikiej róży, owoce cytrusowe, brokuły, czerwona i zielona papryka, truskawki i brukselka. Zobacz – 16 pokarmów, które mają więcej witaminy C niż pomarańcze. ♥ Trzymaj się dzielnie i bądź zdrowa, holistycznie zdrowa. A Ty jakie masz rady dla kobiet w ciąży? Wrzuć w komentarzu. Źródła: Noemi Demi blog o zdrowiu dziecka i mamy Blog Noemi Demi to znacznie więcej niż zwykły blog parentingowy, to inspiracja do działania, do wyboru tego co najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka, do zamieszania Ci w głowie i do zmian, jeśli tylko odważysz się wprowadzić je w życie. Szukasz witamin, suplementów i zdrowej żywności dla siebie i dziecka? Zajrzyj do naszego sklepu DISCLAIMER: Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sama.

smarowanie brzucha w ciazy olejem kokosowym